| The Last One czyli Działking Hajfajf |
| Jibbing |
| Wpisał Bajdzis |
|
Kręci się łezka w oku, bo te 5 lat mojego (naszego) życia było naprawdę szalone, ale postanowiłem więcej nie przykładać do tego ręki. Spytacie o powody.. jest ich pełno, dlatego nie będe Was zanudzał i przejde do relacji z imprezy.
![]() Sobota 4 października powitała nas przyzwoitym deszczem, ekipa Trotyla jednak nie przejmując się warunkami pogodowymi postanowiła dopiąć swego i nie przekładać jamu na niedzielę, na którą zapowiadana była wyśmienita pogoda (co zresztą stało się faktem).
Brzydka pogoda miała wpływ głównie na stan garderoby riderów oraz trudności z odjechaniem trików z przeszkód. A było co katować.
Jam rozpoczął się o godz. 14. Na start odapalony został kink box, który jednak po 10 minutach jazdy doznał kontuzji w postaci dziury na 2 metrze na około 30 cm. Nie wiem kto miał takie twarde pośladki, ale przebić sklejkę i plexi pupą to naprawdę sztuka:)
Po chwili odpalony został rail. Klasyczna streetówka, streetowe wejścia i spory pułap przerzedziły kolejkę chętnych do tej przeszkody. Na deser szykowana była zaś..ale o tym później. ![]() Szczerze powiedziawszy, był to pierwszy Działking na którym pojeździłem i jestem z tego jeżdżenia bardzo zadowolony. 15t śniegu, które przywieźliśmy nie starczyło co prawda na wszystkie odjazdy, ale przy odrobinie techniki można było pojeździć na rurze i się w cudzysłowie "nie upierdolić". Co prawda Mc Kleju zauważył, że tylko ja byłem w miarę czysty, ale w końcu pozycja zoobowiązuje.:) ![]() Po kilku godzinach jeźdżenia rozpoczeła się część koncertowa. Musze przyznać, gdy usłyszałem w radiu tydzien wcześniej zespół The Washing Machine nie sądziłem, że wystąpią na naszej imprezie. Chłopaki jednak bardzo dały radę i przy dźwiękach ich muzyki rozpoczął się wieczorny jam na rurze PCV, którą zmontował Pan Stolarz z Wisły pod czujnym okiem Pinkiego. ![]() Z zasłyszanych opinii można wywnioskować, że rura PCV okazała się strzałem w 10tkę i ze swoim odjazdem w kąt dawała riderom dużo możliwości odejchania trików. Niestety ze względu na niepewną pogodę nie udało się odpalić tzw. głów scenicznych (10tyś za sztukę), które z pewnością ubarwiłyby jeszcze wieczorny jam.
![]() Po zespole The Washing Machine wystąpiła lokalna gwiazda i możnaby powiedzieć etatowy już zespół trotyl'a Silesian Sound.
Chłopaki z zespołu (wystąpili jako Live Band) dali solidną dawkę pozytywnych wibracji, które skumulowały się później w klubie Panopticum, w którym na dwóch parkietach: hh/funky oraz dnb wystąpili znani dj'e z całej Polski. ![]() W tym momencie wypadałoby zakończyć tą relację, a kto nie był to niech żałuje. My tam byliśmy, miód i piwo piliśmy..a hejterzy niech gaszą podjar:) Dziękujemy: SPONSOROM • Forty-Four, Nikita, Skullcandy, boardStore.pl, Intruz, Rome, Nixon, Electric, Chrom Cieszyn, MC wear, BeFree B3, PRONG, 69, UrbanFlavours.pl, Smith Optics, Level, Nitro PATRONOM MEDIALNYM 4 Fun TV, TV Bielsko, BTI, RadioRewers.pl, Gazeta Sport, Magazyn Hip - Hop Freestyle.pl, Freeskiing.cz (sk),Freeride.cz, Flip.pl, Bielsko.biala.pl, Olzanet.pl, roninsnowboards.pl, deska.pl, hardkorNIEdisko.wordpress.com, Marekogien.com, exports.info, Radio CCM WSPÓŁORGANIZATOROM Stowarzyszenie FLC z Trzyńca, Starostwo Powiatowe w Cieszynie, Miasto Cieszyn oraz Miejski Ośrodek Sportu. AZS UŚ Cieszyn, ELEMENT s.o.s, OSI Events, Samorząd Studencki UŚ w Cieszynie, Klub Panopticum LUDZIOM DOBREJ WOLI Trudno ich tu wszystkich wymienić.. Tekst: Marcin "Bajdzis" Bajda Foto: Adam Chrabąszcz, Jezier, Marek Ogień, Menel i inni artyści. Tags: bajdzis działking 5 dzialking 5 dzialking hajfajf hajfajf snowboard jibbing jibbing jam poland |